Zwi@dowca Elvenoor | e-blogi.pl
Blog inny niż wszystkie
Blogi

Les Friction - World on Fire 2015-08-28

Mogę tego słuchać cały dzień, non stop, do znudzenia...To brzmienie mojej duszy, wydobyte z samego dna!


"World on fire with a smoking sun
Stops everything and everyone
Brace yourself for all will pay
Help is on the way"







"Niechaj płonie!" 2015-08-27

1. Coraz więcej nas się rodzi, coraz gęstsza atmosfera
Coraz więcej wścibskich oczu  naszą przestrzeń dziś zabiera
Coraz tłoczniej na ulicach, coraz głośniej świat się śmieje,
Postęp biegnie z duchem czasu, lecz jak na złość lud dziczeje
Gdzie nie spojrzeć małpie gaje, trzeba  z trudem się przedzierać,
Na obleśne ich zwyczaje przymykałeś oko nieraz
Wciąż wierzyłeś w oświecenie, że rozsądek przyjdzie z czasem
Choć niełatwo będzie zjednać prymitywną, ciemną masę,
Kiedyś było to możliwe, dziś graniczy mocno z cudem,
Brną uparcie dalej w swoje , wierząc w magię i obłudę
Lecz dość tego, koniec drzemki, wszyscy dawno się wyspali
Choć zbyt mocno tkwią w niewoli, nic ich kajdan nie rozwali
Lecz istnieje rozwiązanie, jak zapałki prosty blask:
Jeśli gniją drzew korzenie, spalić trzeba cały las

Ref: Oczyszczenie wnet się zdarzy,  Wieczny Ogień rozpalony
Dziś nadejdzie kres zarazy, niechaj płoną ludzkie domy
Nie ostanie się choroba, z dawnych czasów ledwie proch
Niech pochłonie nas pożoga, niech ogarnie Wieczny Mrok!

2. Niech się palą dęby stare, niechaj spłoną młode krzewy
Czas się pozbyć pasożytów, stare prawa rzucić w niebyt,
Zrównać z ziemią te ruiny i wyplewić chwasty mnogie,
Zapamiętaj dobrze synu, kto jest dzisiaj twoim wrogiem,
Kogo zabić masz okrutnie, komu zniszczyć słabą duszę,
Jeśli nie chcesz z dobrej woli wnet do pracy cię przymuszę,
Będziesz chodzić równym krokiem, śpiewać głośno w takt Systemu,
By każdego dnia podążać za trupami wciąż do celu,
Zdobądź posłuch i zaszczyty, stań się częścią tej machiny,
Lojalności nam potrzeba , doświadczenia, zmysłów, siły!
Szerzyć będziesz ład i pokój,  dzierżąc w dłoniach ludzkie losy,
Nową Prawdę wokół głosić, podpalając piórem stosy!
Bez miłości w sercu, bracie, możesz tylko piąć się w górę,
Stąd potęgi źródło płynie, więc zakrzyczmy wszyscy chórem:

Ref: Oczyszczenie wnet się zdarzy,  Wieczny Ogień rozpalony
Dziś nadejdzie kres zarazy, niechaj płoną ludzkie domy
Nie ostanie się choroba, z dawnych czasów ledwie proch
Niech pochłonie nas pożoga, niech ogarnie Wieczny Mrok!


---------------------------------------------------------


Przechadzam się po mieście, które płonie.Wszystko wokół mieni się gorącym, krwawym blaskiem.Nawet słońce odziało się w szkarłat! Wszystko...płonie....Jakie to piękne, jak cudowne! Mogę na to patrzeć godzinami...


"Nocne Motyle" 2015-08-26

Popsuć mogą błogie chwile
Nocne Motyle
Aż dziw bierze, że to żyje,
A światło im miłe!
Kiedy kusi blask żarnika,
Rozum zanika
Jak już wpadnie, nie wyleci,
Boją się dzieci!

Atakuje domów progi
Owad złowrogi:
Ciemny, mały, lata szybko
A mordę ma brzydką!
Strach pomyśleć nawet o tym,
Same kłopoty!
Czarna owca w boskim stadzie,
Bękart w zasadzie!

Kto go wpuścił, kiedy wpadł-
Kto by to zgadł?
Już mi nawet pomysł świta,
To myśl znakomita!
Z szafy dumnie się wynurza
Kumpel Odkurzacz
On z problemem się upora
To koniec potwora!

Ha, demonie! I co powiesz?
Wygodny pokrowiec?
Tam gnić będziesz, gdzie pająki,
Szerszenie i bąki!
Zdychaj w śmieciach, ćmo z Mordoru
Bez cienia honoru
I nie mogę ci wybaczyć,
Bo zawsze mnie straszysz!
---------------------------------------------


Nikt mnie nie przekona, że ćmy to "tylko niegroźne owady"! Może to trochę niemęskie, ale aż ciarki mnie biorą na widok tych małych, parszywcyh....Brrrrrr!


Nie wystarczy zabić ciało 2015-08-23

Pieniądze, prestiż, uczucia...
Wszystko, co jest nam znane, co od wieków ciągnęło nas ku większym celom...Pomyśl, ile to jest warte wobec nieskończonej władzy w rękach jednego człowieka! My to wiemy, my to doskonale rozumiemy.Serce jest słabe, ono zawsze stanowi odsłonięty czuły punkt.Nie możesz mu ufać, nie możesz w to wierzyć.Ten syf tylko szkodzi najważniejszym trybikom w naszym systemie! Śnisz o tej mocy, tej nieograniczonej potędze? Wystarczy tak niewiele, odrobina chęci i działań, by wejść w jej posiadanie!
Och, jak przyjemnie  postawić pod ścianą wszystkich wrogów! Masz przed sobą plik dokumentów o niezwykle istotnym znaczeniu.Jednym podpisem i paroma ciosami metalowym prętem jesteś w stanie wyeliminować wszelkie plugawstwo! Wystarczy złożyć jedną, małą parawkę w odpowiednim miejscu.
Zeznania? To tylko przykrywka.Dowody? Wszystko można pozyskać, nawet opinie świadków.Daj mu wybór: powie to, co chcesz usłyszeć albo wykrwawi się na miejscu, po bezlitosnych torturach.Usłysz pod stopami jego skamlące błaganie o litość, patrz na jego łzy, pełne nadziei, że może jeszcze stąd wyjdzie i ucieknie z najbliższymi jak najdalej od tego zła.Uderzaj mocno, uderzaj równo, uderzaj pewnie i solidnie! Odrzuć współczucie, musisz chłodno kalkulować każdą emocję.
Nie skutkuje? Więc przyprowadź kogoś, kogo kocha.Oskarżony musi widzieć jej cierpienie, krew płynącą z przestrzelonej nogi bądź brzucha.Ważne, aby nie wykrwawiła się zbyt szybko.Powiedz, że udzielisz jej pomocy tylko wtedy, gdy usłyszysz wszystko, co konieczne.Wyznanie, nazwiska, adresy, kontakty...to Twoje przesłuchanie i Twoja ofiara.W końcu pęknie.Jest słaby, jak każdy kochający.Tacy ludzie zawsze w końcu miękną.
A gdy pomyśli, że to już koniec, że będzie mógł opatrzyć ukochaną i wrócą razem do domu... przyłóż mu mokrą szmatą w pysk: zamiast niego na śmierć pójdzie Twoja przynęta - osoba najcenniejsza dla skazanego.Niech widzi jej wycieńczone ciało, niech czuje jej strach, niech skosztuje nawet jej łez! Jego czeka dokładnie to samo, ale dopiero dzień później.
Pamiętaj: podpisać wyrok śmierci to bardzo łatwa rzecz.Ale Ty nie możesz tylko zabijać, to nie wystarczy.Musisz nauczyć się miażdżyć, deptać, dobijać swoje ofiary.Nie sztuka pozbyć się gniazda robaków, gdy nie czują śmierci we wszystkich członkach.Zabijaj powoli.Rań nie tylko ciało, ale przede wszystkim duszę.Dopiero jej upadek oznaczać będzie pozbycie się kolejnego, plugawego istnienia.
Udanych dezynsekcji, towarzyszu!


CyberMagia#8 Popatrz jak gram 2015-08-21

Do hajsu przez gry
Zagrajmerzy - jedni z czołowych twórców na YouTubie.Cała idea oglądania jak ktoś inny gra  narodziła się już w salonach z automatami.Młodzi gromadzili się wokół lokalnej gwiazdy, czyli gościa, który potrafił przejść najcięższe etapy.Nierzadko właściciele salonów nagradzali ulubienców widowni darmowym napojem czy drobniakami na kolejne rozgrywki.Dziś serie z rozmaitych gier cieszą się ogromną popularnością, co z resztą widać po ilości wrzucanych dziennie filmów.Niemal każdy kraj ma swoich rozpoznawalnych twórców.Najpopularniejszym jutuberem na świecie - i zarazem najlepiej zarabiającym - jest PewDiePie, szwedzki zagrajmer.
Polska również nie zostaje w tyle.Mamy Izaka i jego Counter Strike'a, cwaniaczkowatego NitroZyniaka, gadatliwego Remigiusza Maciaszka, który co jakiś czas raczy nas ciekawą anegdotką, czy wreszcie krzykliwego Roja.Ten ostatni z resztą jakiś czas temu osiągnął milion subskrybcji.Poza tym możemy wyróżnić Gimpera, Isamu, Mandzia, Multi'ego,Stuu, Rezi'ego....Nie mam całego dnia, żeby wszystkich zliczyć!
Jutuberzy codziennie raczą nas minimum dwoma filmami.Mogą być to vlogi, pojedyncze gameplay'e z różnych gier czy nawet całe serie.Podczas rozgrywki raczą nas swoim komentarzem, nierzadko wulgarnym.Krzyki, obelgi w stronę wrogów i śmieszne docinki przeszły już do normalności.Oczywiście nie wszyscy preferują tak gwałtowne podejście do tematu.Na spokojnie można obejrzeć filmy Remigiusza czy Kolegi Ignacego, którzy poświęcają się merytorycznej pogadance w środowisku danej gry.Mogę poświadczyć to własnym przykładem, ponieważ właśnie dzięki  Ignacemu i jego seriom z Heroes 3 nauczyłem się wielu przydatnych taktyk i lepiej zrozumiałem różne mechaniki gry.Pozwoliło mi to przejść pierwszy raz, bez kodów wszystkie kampanie Restoration of Erathia.
Wracając jednak do tematu: Wokół całej growej społeczności gromadzi się  masa młodych widzów, nawiązujących relację z danym twórcą za pośrednictwem komentarzy.Porady, dopingowanie, kontruktywna krytyka, a nawet "bóldupowe" hejty przekładają się na coraz to ciekawsze filmy, większą różnorodność, lepszą jakość i formułę prowadzenia show.Wyświetlenia rosną, łapki pną się w górę, a to wszystko ciągną wzrastające subskrybcje.Nic dziwnego, że po jakimś czasie zjawiają się sponsorzy, partnerzy sieciowi oraz reklamodawcy, którzy często przysyłają danemu vlogerowi sprzęt do testów i recenzji.Na grach więc da się zarobić, ale wybić swój kontent ponad inne - to już sztuka niemal granicząca z cudem.Musisz pokazać coś więcej, niż inni, wyróżnić się z tłumu mniej lub bardziej znanych postaci i po ciemku  wpasować w ledwie widoczną niszę. Jeśli jednak wypromuje cię znana twarz, masz gwarantowany sukces.
Lwią część widowni każdego z zagrajmerskich kanałów stanowią uczniowie podstawówki, gimnazjum i szkoły średniej.Zwłaszcza "gimbaza", czyli przełom dwóch pierwszych szkół, szczególnie się wyróżnia.I tu jest właśnie pies pogrzebany.
Rodzice często nie kontrolują tego, co ich dziecko robi w internecie.Dzięki temu "gimbaza" może bez problemu oglądać gejmerów i przenosić pewne zachowania do normalnego życia, np. sławetne powitanie "Cześć, cwelu!".Jednych to bawi, innych nie - normalka.Jednak problemem jest każdy nieśiadomy nastolatek, który nie potrafi odróżnić show na pokaz od rzeczywistości.Wielu myśli sobie "O ja cie, jaki on jest śmieszny! Jest taki super, przeklina, wyzywa innych...Ja też chcę być cool! Jak powiem koledze, żeby mi ruchał matkę to na pewno wszyscy będą mnie lubić!".
Żeby było jasne - mój wpis nie ma na celu odwieść was czy kogokolwiek od gier na YT.Jeśli  lubisz sobie pooglądać wieczorkiem filmy o takiej tematyce i potrafisz rozróżnić internetowe show od świata rzeczywistego - wszystko ok!
Sam z resztą odpalam filmiki różnych twórców i nie żałuję żadnej subskrybcji.Serie z hirołsów u Ignacego, SentymentalniePrzezGry i materiały poglądowe u Roja, Krzyś Woźniak, który mówi jak jest (Wideoprezentacje), trochę Gimpera, trochę Rocka.Oprócz tego vlogi NRGeek'a, Zagrajnik.tv, arnh.eu, Bannowy Janek czy recenzje quaz'a.Jeśli wliczyć do tego nie-growe osobistości to wystarczy, że wymienię mietczynskiego, zDupy, czy choćby HistoriaBezCenzury.
Jutuby - nowa, lepsza perspektywa.Oby tylko nowy wymiar rozrywki nigdy nie stał się tym, czym dziś jest komercyjna sieć stacji TV.


Basia w urodziny 2015-08-14

Pocięli mnie!
Z drobnymi problemami, ale jednak dostałem się na oddział ortopedii w Rzeszowie.We wtorek przyjazd, operacja nazajutrz i w końcu wczoraj wypis - akurat na urodziny.Nie ma co tu się rozpisywać, jedna płytka została wyciągnięta, druga ma czekać pół roku.Dzisiejszy wpis, notowany tylko lewą ręką na nowym krześle, dotyczyć będzie jednak czegoś innego.
Basia.Moja cicha, sympatyczna, przyjaciółka znów się odezwała.Znów kłopoty, wszystko obraca się przeciwko niej, znów dostaje po tyłku.Wszyscy zdradzają swoje prawdziwe oblicza, a świat wali jej się pod stopami.Nikt już przy niej nie został.Prócz mnie, Mateusza "Szarego Anioła".
Odbyłem z nią długą rozmowę.Wymieniając sms-y opowiedziała mi o jej pogarszającym się  stanie psychicznym.Myślała nawet nad zniknięciem z tego świata.Pigułki uspokajające, nadużywanie procentów, coraz głębsza depresja...
Cholernie martwię się o nią.Nie chcę aby zrobiła coś głupiego, nie zasłużyła na śmierć! Umówiłem się z nią na przyszły tydzień.Zapewne będzie chciała się wypłakać, więc paczka chusteczek i przytulenie zawsze będą na miejscu.Wiele razy pomagałem jej w kwestiach szkoły.Za każdym razem pojawiał się strach, nerwy, pesymizm.Dodawałem jej skrzydeł, podnosiłem na duchu, wspierałem i próbowałem motywować.Teraz nadszedł czas wykorzystać dług wdzięczności, jaki u mnie posiada.Spotkanie, szczera rozmowa twarzą w twarz i nadzieja, że to mogłoby pomóc.
Oczywiście, nie zamierzam poprzestać na jednym razie.Postaram się wyciągnąć ją gdzieś poza jej miejsce pracy - kino, spacer, kawo-herbata...cokolwiek,byle choć przez chwilę skupiła się na czymś innym.
Wiem, że miała chłopaka, który kursuje między Polską a Anglią.Jednak coś czuję, że również w tej kwestii coś się popsuło.Chcę jej pomóc, na ile tylko zdołam! Co dalej, nie wiem. Czas pokaże czy moje starania były warte.


Kingsman (2014) - Szpiedzy z klasą 2015-08-10

"Ogłada czyni męża"
James Bond to wzorowy przykład nowoczesnego szpiega - fajne gadżety, spektakularne pościgi, piękne kobiety, emocjonujące walki i szaleni antagonści, zdolni puścić świat z dymem.Seria o agencie 007 jest zacna, ale brakuje jej...klasy.Finezji godnej prawdziwego gentlemana.
Gdyby spojrzeć na głównego bohatera Eggs'iego, możnaby stwierdzić w nim całkowite przeciwieństwo dobrego szpiega-gentlemana.Jego ojciec niegdyś należał do tajnej organizacji chroniącej ładu na świecie.Jej członkowie, na wzór Rycerzy Camelotu XXI wieku pozostają pod berłem dystyngowanego Artura (Michael Caine).W trakcie jednej z misji ojciec naszego bohatera ratuje życie swojemu przyjacielowi, Galahadowi.Po 17 latach od tego wydarzenia zostaje wykryty spisek mający na celu wymordowanie rzeszy niewinnych ludzi.Agent Lancelot ginie w trakcie akcji wywiadowczej, a na jego stanowisko aspiruje kilku młodych kadetów, do których wlicza się sam Eggsy .Został zarekomendowany przez Galahada, który dostrzegł w zagubionym chłopaku namiastkę Kingsman'a.
Seans obfituje w błyskawiczne zwroty akcji, niełatwe sceny duchowego dojrzewania i zmiany kolesia, z którym bardzo łatwo się utożsamić.Kibicujemy mu, wspieramy, smucimy się jego porażkami.Równolegle obserwujemy działania jego protegowanego, kontynuującego śledztwo w sprawie szalonego filantropa Valentine'a (Samuel L. Jackson).Przyjdzie nam obserwować brutalne, wybuchowe, ale i płynne sceny.
Nie zabraknie strzelania, akcji, tony niebezpieczeństw ani widowiskowych walk z użyciem gadżetów, które nigdy nie wpadłyby na myśl Bondowi.Najlepszą bronią klasycznego szpiega jest bowiem...niepozorny parasol, długopis, sygnet czy usypiający zegarek.Widać to szczególnie w jednej ze scen, gdy Eggsy poznaje rozmaite narzędzia dobrego agenta i nagle dostrzega iPhony i tablety, leżące za szybą.Otrzymuje odpowiedź "Ta technologia nie nadążyła za rozwojem szpiegowskiego świata".Niezwykle celne, trzeba przyznać!
Jeśli więc szukacie dobrego filmu szpiegowskiego, ale potrzebujecie pewnej odskoczni, czegoś niebędącego schematycznym Bondem, nie ma co się wahać - bierzcie w ciemno Kingsmanów!
P.S: I zapamiętajcie dobrze scenę w barze.Za kilka lat przyjmie ona miano "pamiętnej" ;)


Miłość ukryta w banknotach 2015-08-07

Co w nas siedzi, panowie?
Jak potężna siła włada naszym umysłem, kiedy trzeba rozładować napięcie? Lekkie poddenerwowanie, irytacja, wszystko nas męczy i nie daje w spokoju myśleć, dopóki nie sięgniemy do rozporka.Tradycyjnym sposobem na rozlużnienie jest kontakt fizyczny (z kobietą bądź mężczyzną, w zależności od preferencji).Teroia moralności zakłada więź seksualną między chłopakiem i dziewczyną, religia stawia jedynie na małżeństwo, a rozsądek na świadomy i dobrowolny wybór każdej ze stron.
Oczywiście  zawsze można za to płacić.Jest wiele dziewcząt, mniej lub bardziej urodziwych, ale każda odda się tobie bez chwili namysłu...jeśli tylko cię na to stać.Alternatywnym wyjściem jest "wyrwanie szprychy" w  jakimś klubie.Co bardziej napalone zapewnią ci przyjemność do białego rana.Wystarczy parę drinków, złoty język, gama komplementów et voilla! Bardziej nieśmiałe osoby zawsze mogą uciec od aspektów towarzyskich.W sieci krąży bardzo wiele darmowych stron pornograficznych z całą paletą kategorii.Jeśli szukasz mocnejszych wrażeń, zawsze mozesz wybulić te kilka dolców za konto premium na Brazzersie, ale szczerze odradzam.
Kwestie kobiecych potrzeb pomijam.Płeć piękna szuka przede wszystkim uczucia miłości, ciepła, pewności, bezpieczeństwa.Z rzadka słyszy się o korzystaniu z "męskich dziwek", w razie konieczności można załatwić sprawę "na własną rękę".
Wracając jednak do samców homo sapiens  muszę zadać jedno pytanie...
Czego wam brakuje? Jeśli macie żonę, dzieci, w małżeństwie układa się wam w miarę ok...to czego chcieć więcej? Kiedy parterka przestaje wystarczać w kwestii łózkowej? Kiedy przychodzi taki okres, że "trzeba" iść na miasto z kumplami w celu podrywu bądź płatnej rozkoszy?
Stawiam przed wami tą kwestię.Ja, 20-letni chłopak, uzależniony od masturbacji i szukający wyłącznie włąsnego towarzystwa.Jako niedoświadczony seksualnie ani uczuciowo młody onanista pytam was: jeśli choćby myślicie o zdradzie w związku bądź małżeństwie - czy nie widzicie w tym problemu? Czy naprawdę wolicie jak ostatnie świnie "zaliczyć" młode tyłki, niż porozmawiać z ukochaną, jak prawdziwy facet? Czy naprawdę tak trudno zaproponować żonie wspólne "igraszki" lub pogadać z nią o ewentualnym kryzysie łóżkowym?
Jeśli wolicie iść na łatwiznę pod tym względem, jeśli troska o UCZUCIE - największy napęd całego związku - przegrywa ze zwykłym popędem seksualnym, to nie jesteście godni nosić jaj !
Nie wywiną mi się również ci, którzy wolą pornosy od swoich dziewczyn.I nie wytykajcie mi mojego przykładu.Jestem sam, dobrze mi z tym jak jest i nie mam zamiaru tego zmieniać.Kawalerom niezwiązanym z żadną kobietą (ew. facetem, wedle upodobań) przysługuje takie prawo.Ale w każdym innym przypadku to było, jest i będzie przeze mnie potępiane!
Hah...swoją drogą to dziwne, nie? Tak wiele wiem o potrzebach kobiet, obowiązkach faceta w związku i konieczności pielęgnowania uczucia, a sam nigdy w prawdziwym związku nie bylem.A mimo tego, że stoję z boku, wiem że mam rację.

---------------------------

Notka "Kobiecy nonsens": http://www.elvenoor.e-blogi.pl/komentarze,200808.html

Notka: "Męski świat": http://www.elvenoor.e-blogi.pl/komentarze,211841.html


Gun - a grało się tak dobrze... 2015-08-05

Siądźcie bliżej, kowboje!
Opowiem wam historię Coltona Whita, zwinnego rewolwerowca, poganiacza bydła i łowcy nagród - sukinsyna w imię dobra!
Będzie on przemierzał kaniony, doliny i prerie od obozu Indian, przez Dodge City aż po sławetne Imperium.Będzie szukać przygód, wykonywać misje poboczne, zdobywać rozmaite bronie, dorabiać na boku i szukać złota, dążąc jednocześnie do poznania prawdy i przeszkodzenia głównemu antagoniście.
Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tytułową produkcją z 2005 roku nie mogłem oderwać od niej myśli.Śliczna, niespiesznie starzejąca się grafika, klimatyczne lokacje, ciekawy wątek główny, wyrazisty bohater i najlepsza część rozgrywki - misje poboczne: bandyta poszukiwany żywy bądź martwy, wyścig z czasem w misjach kurierskich, pilnowanie porządku w mieście, a nawet poganianie bydła i drobne sprawunki u ranczera.Gra ujęła mnie westernową muzyką, świetnym oddaniem nastroju Dzikiego Zachodu oraz szybką fabułą z licznymi zwrotami akcji.Aż chciało się łapać za broń i  pomścić niedawno poznane postacie! Intuicyjne sterowanie, tryb szybkiego strzelania w spowolnionym czasie, regeneracja zdrowia przez łyk gorzałki...Tego właśnie mi brakowało!
Gdy mocno siedzisz w jakimś uniwersum, chcesz choć raz zakosztować go osobiście, wejść w ten świat.W przypadku westernu "Gun" sprawuje się to znakomicie! Prosty system strzelania ze znakomitymi efektami odstrzelenia głowy sprawia niesamowitą przyjemność!
Misje poboczne są niemal zawsze schematyczne."Poszukiwany" będzie opierać się na złapaniu bądź zabiciu danego opryszka.Jeśli go złapiemy, dostaniemy więcej kasy.Są oczywiście wyjątki, gdzie dla otrzymania nagrody musimy przyjąć konkretną opcję.Dla mnie więcej zabawy przynosiło łapanie złoczyńców, raczej stroniłem od strzałów.
"Kurier" to szybkie, zręcznościowe manewrowanie z miejsca na miejsce."Ranczer" jest niczym innym jak zagonieniem bydła do zagrody, a "Poker" pozwala nam pobawić się w hazard.Ja wolałem jednak zrezygnować z tej opcji, ze względu na nieznajomość zasad.Z kolei "Polowanie" to tropienie konkretnych zwierząt i umiejętne wpakowanie strzały prosto między oczy.
Każda z tych kategorii jest w większości powtarzalna, a jednak misje poboczne wykonuje się jednym tchem.Tym bardziej, iż podnosi się nie tylko stan naszej kiesy, lecz również konkretne statystyki broni.Cala gra opiera się na schemacie: Prolog-Misje poboczne-Misja główna-Nowe misje poboczne-Misja główna.Dodatkowo całą przygodę urozmaica fakt ukrycia w różnych miejscach pokładów złota, zatem początkowa inwestycja 15 $ opłaci nam sie stukrotnie.Jeśli zaś chcemy poczuć się jak skurczybyk, możemy kupić...nóż do skalpowania.Nic nam to nie daje, prócz satysfakcji z bycia brutalnym, ale jest to opcjonalne.Na koniec dodam, że jazda konna, okazjonalne strzelanie z dzial Gattlinga czy rusznicy zostało zaprojektowane po mistrzowsku.Gra ma oczywiście niewielkie błędy techniczne oraz pomniejsze błędne tłumaczenia ("Run, kid" to dla tłumaczy" Dalej, DUPKU" !). Jednak są one niczym, w porówaniu do ostatniej walki z głównym bossem.
Kuźwa...ile ja się namęczyłem, żeby tego skurwysyna ubić...i nadal nie mogę tego zrobić! W mgnieniu oka prosta, przyjemna gra w klimacie westernu, stała się niemożliwa do przejścia! Nienawidzę zostawiać czegoś bez choćby symbolicznego końca na kodach.Ale w tej grze kodów nie ma...Nie wiem, co mam powiedzieć, po prostu brak mi sił do ponownych prób!
Od początku gry zdobywaliśmy te wszystkie pukawki tylko po to, by rzucać grubasowi pod nogi dynamit w odpowiednim momencie, jednocześnie ukrywając się przed jego "wybuchową" odpowiedzią i modląc się o kolejną butelkę.Rozumiem, że gościu ma pancerz, ale jego głowa jest idealnym celem dla snajpera! Przez jeden durny poziom (DECYDUJĄCĄ BITWĘ!) jestem zmuszony ocenić grę oczko niżej - pozycja nr 7.


Mimo wszystko polecam wam zaopatrzyć się w nią, choćby z aktualnego CD-Action.Nawet, jeśli nie uda się wam pokonać nieśmiertelnego tłuściocha za pomocą dynamitów, to i tak "Gun" jest dobrą poczekajką na komputerową wersję "Red Dead Redemption". A coś czuję, że jeszcze sobie poczekamy...


"Natchnione Łowy" 2015-08-03

Rany Julek, nie mam weny, co się teraz ze mną stanie?
Mam ochotę na natchnienie, więc rozpocznę polowanie
Łuk do ręki wezmę zgrabnie, kołczan pełen mam po brzegi
Pójdę choćby na kraj świata przez pustynie, bagna, śniegi
Puszcze będę eksplorować, czy nie kryją się gdzieś rymy,
Muszę sklecić zwrotek parę, by się wybić na wyżyny!
Lecz co będę próżno dumać, trzeba wyleźć wreszcie z domu,
O wyprawy wielkim celu ani słowa tu nikomu,
Niespodzianką dla nich będzie, gdy powrócę w pełni sławy,
Stawię czoła wszelkim lękom z konieczności, nie z zabawy!

Park nieduży, późna pora, pusta przestrzeń przed oczami,
Węch mój dobrze wyczulony, ktoś tu bawi się rymami
To Wersety Nieuchwytne umizgują się Sylabom
Dla nich podryw krótkotrwały, dla mnie grubszą jest to sprawą
Zobaczyły mnie, chcą uciec, tego im nie podaruję
Leci żywo pierwsza strzała, patrzcie tylko jak szybuje!
Za nią druga mknie do celu, trzecia w Sylab pędzi grupkę
Zaraz świeży łup pozbieram, pierwszych wersów sprawdzę próbkę
Stan jest niemal doskonały, do poprawki parę słów,
Lecz nie starczy na śniadanie, idę dalej w twórczy łów


--------------------------------------------------------------


Miałem jeszcze nad tym posiedzieć, ale coś mi mówi, że wtedy byłoby to już ZBYT długie.Wiem jak lubię sie rozpisywać, więc niech zostanie to tak, jak jest.Może kiedyś przerobię to na piosenkę?


Sucharopodajnik #11 - Sposób na męża 2015-08-03

Kobieta skarży się koleżance:
- Słuchaj, mój "stary" każdego dnia wychodzi z kolegami, wraca późną nocą i od razu zasypia.W pracy nie był już jakiś czas, w domu w ogóle nie pomaga...Jaki mam mieć z niego pożytek?
- Kochana, miałam to samo! Dzisiaj, gdy zwali się pijany na łóżko, załóż na palec prezerwatywę i włóż mu do tyłka.Zobaczysz, efekt murowany!
Następnego dnia mąż wrócił z pracy.Ugotował obiad, pozmywał, poodkurzał, nawet umył okna! Żona, zdziwiona jego zachowaniem, zapytała:
- Misiu, od kiedy jesteś taki pracowity? Nie idziesz z kolegami na piwo?
- Kolegami?!  Nie mam ŻADNYCH kolegów ! O.o


 
Na koniec taka mała prośba: uprasza się, aby nie spamować w mojej księdze gości reklamowymi wpisami! Każdy kolejny link z portalami wróżbiarskimi, feromonami itp. jest i będzie natychmiastowo usuwany!
Dziękuję i życzę miłego dnia :)


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]