Zwi@dowca Elvenoor | e-blogi.pl
Blog inny niż wszystkie
Blogi

" Piosenka o dźwiękach " 2013-04-27

Lekka piosenka o czymś, z pozoru nieistotnym.Wg mnie to moje najlepsze dzieło.Zapraszam!


1.Budzisz się w niedzielę,dobrze znasz ten stan
Pomyślisz o kościele,bo dzwony biją nam
Szuranie po podłodze, coś gwiżdże nieciekawie
Gdy puszczą nerwów wodze ukoisz je przy kawie
Siorbią usta,ptaszek śpiewa,wiosna wita nas dźwiękami
Pies gdzieś szczeka,szumią drzewa,w dźwięki wsłuchaj się czasami
Otwórz okno,umyj uszy,nastaw słuch na różne dźwięki
Gazowanej łyk gdy suszy,w górę lecą już bąbelki
Czy słyszałeś wdzięczne "tsst"? Oto miła nutka w uchu
Organizmu nagły zgrzyt - tak każdemu burczy w brzuchu
Do lodówki podejdź ładnie,ale odwróc wzrok od mięsa
Ślinka cieknie,cielęcina,cholesterol ją pamięta
Do kanapki pasztet z drobiu,dźwięk konserwy do kolekcji
Nie zaszkodzi nigdy zdrowiu słuch obyty do perfekcji
Ale cóż to za gadanie? Zamknij okno,to sąsiadki!
Stoją pod okienkiem panie obgadując swoje dziatki
Wszystkich wokól oprócz siebie - przyjaciólki za plecami
Te niemiłe dźwięki w uszach jednak zdatne są czasami

Pierwsze dźwięki wyłapałeś
Z nimi dobrze zapoznałeś
Refren bieży,witaj nam
Bo już drugą zwrotkę mam!

Ref: To lekka piosenka
A nie jakaś męka
Piosenka o dźwiękach
Już każdy pamięta
Piosenka o dźwiękach
Bębnieniu i brzdękach

2. Cichutki szept w uszach,przyjemny wiaterek
Tak piękna pogoda na długi spacerek
Słoneczko przyświeca,jest cudnie,wesoło
Dzieciaki aż krzyczą,bo wiosna wokoło!
Sielanka beztroska lecz tylko do chwili
Gdy auto klaksonem twe uszy przyszpili
I psów ujadanie dołączy się zaraz
Sąsiadek gadanie zakłócił ambaras
I w okna kierunku jakiegoś wołanie
By Jarek zszedł na dół jak skończy śniadanie
A dziecko jakowe zaczęło swe bóle
Że nikt jego świata nie widzi w ogóle
Już tobie na nerwy zaczyna to działać
Radości smak życia pozbawić chce hałas
Ten klimat anielski weekendu się burzy
Tornado dźwiękowe obróci świat w gruzy
Miast nuty wychwycić słuch dobrze zniczony
Tak każdy dźwięk dobre i gorsze ma strony
Niech w drodze do domu ta myśl trwa przy tobie
Miej wdzięcznośc dla uszu,dopóki masz zdrowe

Ref: To lekka piosenka
Czasami udręka
Piosenka o dźwiękach
O grzmotach i chrzęstach
Niech każdy pamięta
Piosenka o dźwiękach

3.Na krześle skrzypiącym usiadłeś z myslami
Jak dźwięki drażliwe dzień psują czasami
I któż na me słowa nie przyza mi racji
By koniec przyspieszyć tej złej dominacji?
Od dzisiaj zmienimy sposoby tonacji
Chcąc wyrwać się wreszcie spod okupacji
Bariery postawić,sasiadów ochrzanić
Gdy hałas dobija się do normy granic
Słuchawki odłożyć,muzykę wyłączyć
A spory krzykliwie na Wiejskiej zakończyć
Niech świat się wyciszy,na tyle jak może
Usuńmy "dźwiękowe" z rodzajów zagrożeń

Ref: To czasem udręka
Niech każdy pamięta
Piosenka o dźwiękach
O trzaskach i brzdękach,
Ich wadach i wdziękach
O dźwiękach piosenka


Cena niewolnictwa 2013-04-21


Jak to już będzie,gdy na starość rozsiądę się w swoim fotelu,pograżony w kompletnej ciszy niemal pustego mieszkania? Gdy popatrzę przez okno na rozbiegane dzieci,trzymających się za rękę rodziców,roześmianych staruszków bawiących sie z wnukami...dopadnie mnie pewnie świadomość zmarnowania życia.Na sto procent z oczu popłynie niejedna łza,będę miał kryzys z powodu braku szczęscia.Ale muszę pamiętać,że taką decyzję podjąłem i muszę liczyć się z jej konsekwencjami.

Będę zatem żył sam,bez przyjaciół,bez miłości,z dala od rodziny czy osób,które mogą mi jakoś pomóc.Gdy spytacie mnie o powód ja cicho wyszeptam "To mój wybór.Muszę zmarnować życie".Nie zaśpiewam już głośno,nie opowiem żartu,nie będę próbował pomagać.Jestem najgorszym człowiekiem na świecie,największym idiotą jakiego widział świat.

Dlatego w obliczu swojej bezsilności z jednej strony i egoizmu z drugiej pozwolę sobie dalej się masturbować,aż do chwili śmierci.Niech mnie nachodzą smutki,niech wzbierają wyrzuty sumienia,tęsknota za miłością i szczęsciem.Ale takie są konsekwencje swojego wyboru.Nie mam wyjścia.Nie widzę nadziei.Nie widzę sensu nawet na życie,ale boję się przekroczyć ten próg.Nie wiem jak to się odbędzie,lękam się śmierci.Najlepiej umarłbym tylko zamykając oczy,tylko że teraz miałbym ułatwione zadanie: niepokoje o to,że zasnę.

On nade mną czuwa.Mój despota,u którego tronu leżę skuty łańcuchami dobrowolnie.Potrzebny mi psycholog? Może.Potrzebna mi pomoc? Chyba tak.Ale nie chcę jej,nie chcę szczęścia,nie chcę niczego.Chcę,żeby mój grób na pierwszego listopada zawsze stał pusty,ani jednego znicza,ani jednej modlitwy.Chcę,żeby o mnie zapomniano.Muszę zostać usunięty,trafić do kosza,zostać zgniecionym,zmiażdżonym,spokapnym na leżąco.Nie mam nic do stracenia.Ukarzcie mnie!Bijcie,poniżajcie,rańcie,zdradzajcie,okłamujcie,odrzucajcie!

Nie,nie jestem masochistą.Nie daje mi tio podniety erotycznej! Po prostu czuję,że tak już musi być.Muszę być smutny,cichy,samotny,muszę zamykać się jak najczęściej w swoim pokoju.Wtedy nie spotykam kochającej się pary,nie mijam pięknej dziewczyny.Nie,nie chodzi o jakieś zboczenia!

Po prostu wtedy nachodzą mnie złe myśli,że w głębi serca dalej chcę kochać...Ratujcie mnie od tego!Ja nie mogę kochać,bo Zły mnie zabije! Zły i tak wszystko schrzani,on ma wpływ na życie każdego niewolnika.Muszę zginąć razem z nim w Wiecznym Ogniu.Po co dalej żyję? Żyję dla siebie,dla wygody włsnej dupy i samopoczucia.Jem to co chcę i to co lubię,a niewiele tego jest.Słucham w kółko tych samych piosenek,których i tak nikt pewnie nie słucha.Układam życie po swojemu,tak jak ja tego chcę i nikt już mi nie pomoże.Zmarnować życie...nie ma nic cudowniejszego!

I jakie to jest uniwersalne! Inni marnują się w niewłaściwym towarzystwie,układają nieszczęśliwe związki,mają problemy,rozterki miłosne i różne komplikacje a ja wystarczę sam sobie! Wystarczy tylko moja prawa ręka...



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]