Zwi@dowca Elvenoor | e-blogi.pl
Blog inny niż wszystkie
Blogi

Wyzwanie,na które czekam 2013-02-25

Muszę się z wami podzielić swoim dzisiejszym snem.To,co czułem było niezwykłe,wspaniałe,nie do opisania!


Wszystko zaczęło się od wczorajszego wieczora.Po przyjściu z kościoła płakałem wiedząc,że Bóg nie chce żebym kochał,nie da mi miłości,bo jestem za miękki. A przecież tak bardzo pragnę założyć rodzinę,tak bardzo chcę mieć dobrą i piękną żonę oraz przecudne dziecko,któremu wspólnie pokażemy świat! Tak,chcę być ojcem,choć do tego długa i ciężka droga.


W końcu usnąłem,myśląc nad dotychczasowym  życiem.I Bóg nadesłał mi piękny sen! Śniło mi się,że mam syna! Nawet nie wiecie,jaka radosć wypełniła moje serce! Ocean szczęścia wlał się weń wielkimi falami i przybrał postać człowieka! Nowe życie,któremu wspólnie z moją byłą daliśmy początek.


Ale ona akurat mnie teraz nie obchodzi.Życzę jej szczęscia,niech kocha i nie straci tego,co dla niej ważne.To,co planowaliśmy było blędem.Tak wielka odległość i tak poważne plany...nie,to nie mogło się udać.Modlę się za nią i za jej nowego. Ja nigdy nie będę szczęśliwy,mam całe życie być smutny i cierpieć w samotnośći.Takie moje przeznaczenie,taki mój marny,bezwartościowy los.Tak już ma być. Jedni mają szczęście,przyjaciół,miłosć a drudzy mimo wielkich pragnień muszą być smutni,niekiedy próbując bezowocnie wypełnić  tą pustkę w sercu jakimś "znieczulaczem". Ale czy jest wybór? Czy Ktoś kiedyś może mi dać szczęście? Jaką mogę mieć pewność,źe osoba,którą pokocham mnie nie zdradzi,jak K. ?


Wszystkiego najlepszego K. , to już 7 miesięcy razem.Nie kocham Cię,zabierz ode mnie tą datę! Najwspanialszy dzień miesiąca obrócił się o 180 stopni. Dziękuję Ci K.,jestem Ci wdzięczny! Nie jesteś Aniołem,tylko diabłem! Ale nie przejmuj się,ja jestem jeszcze gorszy. Dlatego przeczę samemu sobie. 


"Aniołem jest,gdy słońce błyszczy,by spłonąć w nocy i ducha zniszczyć"


" Granica Serc " 2013-02-25

Piosenka dedykowana mojej byłej,nie będę wspominać jej imienia. "Bądź szczęśliwa,szczęśliwa z nim!"


1.Lato,słońca blask - wtedy wszystko się zaczęło


Tylu wspomnień czar serce nigdy nie pojęło


Lecz spotkałem Cię w najpiękniejszym śnie!


Co znaczyłaś wiesz,szkoda że to jest skończone


Słony potok łez nie pomagał , nadal płonę


Dziś zapomnieć chcę to,co było złe


Anioł z niebios,Dar dla niespokojnej duszy


Aby całe zło z głębi serca mu wykruszyć


Miłość wielka tak


Czy to Boży znak?


Udowodnić chciał,


Jak najwięcej dał,


Bardzo starał się,


Choć czasami źle


Dziś skończyłaś to 


Obok Ciebie on


 


Ref: I szczęśliwa bądź! Kochaj,pragnij go i całuj,


        I szczęśliwa bądź! Moje serce to za mało,


        I szczęśliwa chodź z nim pod rękę do wieczora


         Zanim przyjdzie noc z braku serca ciężko skonam


 


2. Kilometry złe nieugięcie dzielą nas


     Teraz widzę,że przebudzenia nadszedł czas


     Nie zostało nic,most drewniany nie przetrzymał


     Najgroźniejsza z fal uderzyła jak lawina


    I straciłem Cię,dla mnie to był sen


     Ile łez wylałem,nawet nie wierz ile móż


     Smutek i ból serca dla mnie ostry w serce nóż


     Ale Jego masz,Jego teraz czas !


    Przyszedł koniec,nie wiem skąd


     Teraz widzę : to był błąd


    Serce miało mocne być


    Zawsze razem błogo śnić


   Teraz odejdź z serca precz


    Cofnę się pół roku wstecz


   Dla mnie jesteś tylko wiatrem


    Żyć samemu - to nie łatwe!


 


Ref:  I szczęśliwa bądź! Nie pisz więcej wierszy z serca 


          I szczęśliwa bądź,niech Twe słowo wciąż uśmierca


          I przepadnij już,nie chcę Ciebie dłużej znać


           I zapomnij,bo o swe serce trzeba dbać


 


Ref:  I szczęśliwa bądź! Kochaj,pragnij go i całuj,


        I szczęśliwa bądź! Moje serce to za mało,


        I szczęśliwa chodź z nim pod rękę do wieczora


        Zanim przyjdzie noc z braku serca ciężko skonam




Tylko sen...? 2013-02-20

Budzę się w ciemnym pokoju.Nie wiedziałem jak tu się znalazłem,ani co wcześniej robiłem.Zupełnie,jakbym zaczął żyć dokładnie w tym momencie.Otwieram oczy zamglone przez łzy.Obok mnie ktoś siedzi.Nie mogę dostrzec jego twarzy.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem? - próbuję się podnieść,ale serce natychmiast zaczyna kłuć. Kładę się znów.
- Spokojnie,nie wstawaj.Poleż jeszcze chwile. - słyszę miły głos.A jest on tak ciepły i tak piękny,że nie chcę sprawiać mu zawodu. Z resztą i tak nie mam sił.
- Kim jesteś? Co to za miejsce? - spytałem.
- Jesteśmy w Twoim pokoju.Nie znasz mnie,ale ja znam ciebie i to lepiej,niż ty sam.
- Co tu robisz? Co się tutaj dzieje? Dlaczego ciągle płaczę?
- Miałeś sen,a właściwie wspomnienie. Cofnąłeś się pamięcią do szóstego lipca.Dnia,w którym poznałeś niezwykłą dziewczynę.Odmieniła ona Twoje życie,pokazała smak miłości.Ty zaś starałeś się pozyskać jej serce a miłość coraz mocniej wpływała do twojego życia.Wreszcie źródło , tak głęboko skrywane na dnie serca,musiało wybić się poza skały i trysnąć morzem szczęścia.Pamiętasz,co to był za dzień?
Przypominam sobie to wszystko.Moje serce w jednej chwili zmienia się w serce całej Ziemi,do oczu ponownie napływają łzy.Zebrałem się na wielki oddech i odparłem:
- Dwudziesty piąty lipca,godzina 1:39. Wtedy wyznałem Jej miłość.Jakie było moje zaskoczenie,gdy Ona także powiedziała te dwa słowe,na które czekałem całe życie:kocham cie! Ktoś mnie kocha! Jestem dla kogoś najwspanialszym człowiekiem na świecie! Ktoś daje mi szczęście! Nie jestem beznadziejny,bo ktoś nadaje mi wartośći!
- Ale Ona jest daleko,na drugim końcu kraju!
- Jednak mimo wszystko trwaliśmy !
- Aż do piętnastego lutego,pamiętasz?
Bladnę.Moje serce,wcześniej tak ogromne i gorące kurczy się i stygnie.W końcu pęka,a soki żywota wypływają z przeźroczystych brązowych źródeł.
- Nie,to niemożliwe! Dlaczego? Przecież byliśmy szczęśliwi! Wiem,że bywało różnie,że czasem byliśmy uradowani jak małe dzieci a czasem odhcrzaniałem jakąś głupotę.Ale w końcu jestem inny,zmieniłem sie dla Niej! Teraz robię sobie zdjęcia,co wcześniej było nie do pojęcia! Podobam się sobie,uśmiechałem się codziennie,moja poezja promieniowała dobrem i rozkwitała w blasku szczęścia! Dlaczego nagle to wszystko się skończyło? ;(
A Przegadana Noc,śmianie się z "Niedźwiedzia",jego "Żmiji" i ich upodobania do "tarła"?Gdzie kamerki na Skypie,wspólne kalambury na kurniku,gdzie ten czar i czas? ;(
- Widzisz,to widocznie nie było wam pisane.Odległość zbyt wielka,tęsknota zbyt natarczywa.Śmiech zmieniony w płacz.
- To dlaczego to wszystko się musiało stać? ;( Dlaczego miałem poczuć coś,co tak boli na zakońćzeniu? Dlaczego codziennie muszę plakać?
- Chciałeś poczuć miłosć,zgadza się?
Przytakuję.
- Chciałeś szansy dla swego serca,w którym to złożone są wielkie pokłady wrażliwości.
- I wszystko zepsułem! To wszystko przeze mnie! ;(
- Nie myśl tak,Mateuszu! Widzisz,różni ludzie mają różne problemy,nawet cięższe od twoich.Niemal wszyscy przechodzili rozterki sercowe pragnąc miłośći,często nieodwzajemnionej.To nie twoja wina! Po prostu nawet po pierwszym spotkaniu było by bardzo ciężko się spotkać.Jednak wasza miłosć to nie pomyłka! Ona była,istniała,żyła! Ale czas i odległość potrafią postawić szlaban nie do przejścia. Postaraj się zapomnieć o tym,co kiedyśbyło,chociaż czule to wspominasz.
- To co mam robić? ;(
- Oczyść serce,staraj się Żyć jeszcze bardziej i otwórz na ludzi! Zdobądź przyjaciół uśmiechem,otwartością i ciężką pracą.Staraj się jeszcze lepiej,a miłość sama zastuka do twych bram.Teraz wiesz jak smakuje,więc czemu nie miałbyś się o nią postarać?
Ma rację.Nie wiem kim jest,ale mówi prawdę.Myśli bardzo mądrze,w przeciwieństwie do mnie.Ja w ogóle nie myślę.
- Tak! - odpowiadam - Chcę poczuć smak miłości jeszcze raz,tym razem jeszcze bardziej! Chcę przytulić,pocałować,wziąć za rękę,chronić,być gentlemanem,śpiewać przy blasku gwiazd i adorować jak najpiękniejszą kobietę świata!
Uśmiecham się.Widzę motywację dla siebie! Myślałem o sobie,że taki frajer jak ja nieznajdzie miłości,ale skoro pokochałem Kasię,to przecież wyraźny znak,że nie wszystko stracone! Wiara,Praca i Pomoc drugiemu człowiekowi. Oto moje zasady,które wprowadzę w życie! Post od wszelkich przyjemności! Udowodnię,że jestem godzien mieć przyjaciół i miłość obok siebie! Udowodnię,że moje pragnienia zostaną spełnione!
- Dziękuję Ci - zwracam się do przybysza - Dziękuję Ci z całego serca!
- Pamiętaj,jestem z tobą w każdej chwili.Tak jak mówiłem,nie znasz mnie,ale ja bardzo dobrze znam ciebie i uczynie Cie szczęśliwym w odpowiednim momencie,którego się nawet nie spodziewasz.
Znika.Nie odchodzi,nie odlatuje,ale po prostu znika.Nie wiem kim on był,jednak pomógłmi i dał wspaniałe przeżycia! To były moje najlepsze wakacje w życiu! I nie zapomnę o nich,ani o tym,kto je tak cudownymi uczynił <3
Kasiu,dziękuję Ci za te cudowne pół roku razem!


Serca palcem na wodzie rysowane 2013-02-15

Nadszedł czas,byście poznali serce romantyka,pragnącego jedynie miłości...Oksymoron Bratnich Serc....
Jeszcze piątego lipca 2012 roku byłem w oczach kolegów z klasy normalnym chłopakiem,kujonem gadającym bardziej z nauczycielami,nieudolnie próbującym żartować. Ale w swoim sercu byłem romantykiem! Chciałem kochać,poznać smak Miłości! Nie miałem żadnych przyjaciół,osób z którymi bym wesoło spędzał czas. Czułem się Inny,dziwny,jakbym żył właściwie dla niczego i nikogo! Moje życie było jedną wielką układanką z pogubionymi lub zbyt różnymi elementami.Jeśli nie za duże to mikroskopijnych rozmiarów. A na pudełku napis "Oto ja". Szukałem odpowiedzi,modliłem się,pokładałem w Bogu wszystko,co mam,czyli w rzeczywistości niewiele. Wieczorami leżałem w łóżku i cichutko płakałem.Tęskniłem do Miłości! Tęskniłem do czegoś,czego jeszcze nie znałem. Z tej tęsknoty zacząłem błądzić.Popadłem w nałóg,zacząłem wątpić że miłość nie jest dla mnie.
Bo co ja mogę zrobić? Nie mam żadnych seksualnych pożądań co do dziewczyn! Chcę tylko dać ciepło,przytulić,pocałować,wyszeptać czułe słowa,cieszyć się razem z Nią małymi sukcesami,płakać z Nią przy niepowodzeniach,pocieszać Ją,rozśmieszać,nieść pomoc! Śpiewać,kupować najpiękniejsze prezenty,pachnące kwiaty,obdarowywać wszystkim tym,co jestem w stanie dać! Ja chcę tylko przelać miłość swojego serca na inne! Chcę dla kogoś żyć! Czy to aż tak wiele?
Ostatnią deskę ratunku Niebo podesłało mi 6 lipca. Bóg przyprowadził przed serduszko Kasię z Tczewa,podał mi jej rękęi powiedział "Mateuszu,to jest Kasia! Mój najwspanialszy Anioł! Opiekuj się Nią i kochaj z całych sił !" Tak! - odpowiedziałem - Dziękuję Panie! Będzie tak,jak mówisz! I zacząłem wypełniać Boży plan! Śpiewałem Jej,tuliłem do snu,pocieszałem,rozśmieszałem,wspierałem,byłem zawsze tylko na Nią skierowany!Owszem,bywały chwile złe.Zrywaliśmy,wracaliśmy,zrywaliśmy i znów cieszyliśmy z Miłości!
Jednak dzisiaj,dzień po Walentynkach - niechaj będą one przeklęte na wieki! - coś pękło! Zobaczcie na atlas i porównajcie odległość z Tczewa do Dębicy.Tczew - pomorskie,Dębica podkarpackie. To była pomyłka...nie kocham Cię już...to nie mogło się udać...
A przecież cały czas układaliśmy nasz wspólny plan na życie! Jescze wczoraj bariera odległości nie grała roli! Mieliśmy dać dowód,że miłość na odległość ( do czasu spotkania) istnieje! I co się stało?
Gdzie przepadła "Przegadana Noc" ? Gdzie czar tamtych letnich dni? Gdzie się ukryło to Słońce,które ogrzewało nasze serca? Gdzie gwiazdy,oświetlające naszą romantyczną noc? Poniosłem karę...Bóg zranił moje serce,jednak nie jestem za to na Niego zły.Kasia mnie odmieniła! Dała mi szczęście! Przepraszam teraz Boga za wszystko złe,dziękuję Mu za dobro!Proszę Go dziś bez wahania "Bądź wola Twoja,jako w Niebie tak i na Ziemi".Niech się dzieje co chce,byle Kasia była szczęśliwa. Będę pomagał ludziom,rozśmieszał ich,doradzał,wspierał,robił co w mojej mocy,byle Bóg mi wrócił to szczęście! Jeśli taka Jego wola,żeby inny zamieszkał w jej sercu,uszanuję to.Ale nie wierzę,aby Bóg miał dla mnie jeszcze jakieś miłosne przeżycia.Kasia nie wróci.Odległość,tęsknota i znów niemożność spotkania!
Mimo to będę jej przyjacielem! Niech wiedzą wszyscy,że na mnie można polegać! Jestem dla Kasi zawsze,o każdej porze dnia i nocy! Pomogę jej,będę "robił swoje" w dobrym kierunku! Jeśli rzeczywiście nie jesteśmy sobie pisani,to chcę byśmy oboje byli szczęśliwi.Wiem,że trudno mi wierzyć,że jeszcze będę szczęśliwy bo to jes zbyt świeże.Ale mimo wszystko JA NADAL JĄ KOCHAM! I BĘDĘ CAŁY CZAS ŻYŁ DLA NIEJ! Któż zabroni mi ją kochać? Wiem,że kochając i nie mogąc jej mieć blisko siebie będzie mi ciężko. Ale nigdy nie ustąpię!
Modlitwa,praca,pomoc i otwartość na potrzeby innych - to tylko mi pozostaje jako moja szansa.Okazja - na co? Na szczęście,jeśli tak Boża wola.


Beznadzieja Twarzoksiążki 2013-02-03

Stało się - wróciłem na Facebooka! Założyłem nowe konto,ponieważ moje poprzednie usunąłem z racji obrażania przez kilka osób.Nie mogłem znieść tych rzeczy,które o mnie pisali.Nie przypuszczałem,że mój "najlepszy kolega" zacznie tą chorą dyskusje! Dziękuję,Daniel! Jestem Ci wdzięczny,naprawdę!
Wiecie,popełniłem z Facebookiem bardzo ważny błąd.Wchodziłem swego czasu na Kwejka i wysyłałem linki do co ciekawszych memów.Nawet czasem pisałem jakąś sentencję życiową,złote słowa.Przecież każdy to robi! Każdy zamieszcza zdjęcie i w opisie daje prawdę życiową albo cytat z jakiejś piosenki.Pod każdym takim wpisem jest wiele łapek i komentarzy.
Nawet nie wiecie jak wielkie było moje zdziwienie,kiedy pod żadnym moim wpisem nie było ani jednego "like'a" (nie tak jak niektorzy piszą "lajka") czy odniesienia ! Każdy mój znajomy z klasy miał ich wiele a ja żadnego! Wiecie co wtedy odkryłem?
Nieważne co napiszesz.Nieważne co wstawisz.Jeśli tylko jesteś lubiany przez swoich znajomych dostaniesz "łapki" na bank.Niestety,masz pecha jeżeli twoi znajomi nie są tobą przyjacielsko zainteresowani. Szczyt żenady został osiągnięty przez tych wszystkich dzieciaczków neo,którzy żebrają o wejścia,subskrypcje,like'i itp. To jest chore!
Komentarz,sub,"łapka" są dobrowolne.Jeśli komuś coś się podoba na pewno da znać czyniąc,co powinien.Nie myślcie,że wszyscy widzowie,czy fani to tylko Ci,którzy dodadzą coś na korzyść autora! Nie wliczacie do tego tych,którzy czerpią rozrywkę ale nie ujawniają tego,chociaż mogliby. Ponoć można kupować "łapki" na Facebooku za prawdiwą kasę,ale nie wiem czy to prawda.
Facebook jest dla mnie źródłem głupoty i krytyki.Wiele osób miało okazję przeczytać na swój temat bardzo nieprzyjemne słowa.Wierzę,że nie jestem jedynym przypadkiem.Plotkarstwo,sztuczny szpan...a przecież miało to być tylko miejsce spotkań,podzielenia się swoimi przemyśleniami,wspomnieniami,czy rzeczami znalezionymi w necie! Tymczasem zrobiło się niezłe bagno. Gdy tylko przychodzi technologia informacyjna pierwszą stroną wpisywaną do wyszukiwarki jest facebook.pl !
A te zdjęcia?! No proszę Was! Czy to jest jakaś fotka.pl ?! Najlepiej jak zdjecie będzie czarno-białe,jakby ta osoba już nie żyła.No i obowiązkowy "dzióbek"! Ludzie,ten świat schodzi na psy! Nawet na wakacjach wujek się mnie spytał czy mam konto na Facebooku.Na moje zaprzeczenie (konto skasowane) odpowiedział "Aha,czyli praktycznie nie istniejesz:D" Oczywiście wiem,że żartował. Jest porządnym,zdyscylionowanym gościem.Ale taka jest prawda! Ludzie nia mający konta na Facebooku są traktowani jak duchy! A przecież dostrzeganie człowieka odbywa się przez jego udzielanie nie tylko na Facebooku! Jeśli nie byłoby od dziś Facebooka to co byśmy zrobili? Ba,jeśli nie byłoby internetu! 
Kiedyś moi rówieśnicy spotykali się w parkach,kawiarniach,barach...a teraz przede wszystkim "Ryjoksiążka"!
I powiedzcie,czy to nie jest żałosne?
P.S. Szykuję kolejny wiersz. Zgadnijcie,na jaki temat?


Jest taka Moc 2013-02-03

Jedni uznają mój dzisiejszy wpis za jakąś kompletną bzdurę a inni za kolejną nietypową notkę,ponieważ przyzwyczaili się już,że nie jestem kolejnym,zwyczajnym chłopakiem a raczej marzycielem,ktory częściej przebywa w świecie własnego umysłu niż na Ziemi ;)
Do marzeń inspiruje mnie moja muzyka filmowa,czasem rockowa,a nawet inne piosenki,których gatunku nie potrafię określić.Wczoraj bardzo urzekła mnie jedna z takich właśnie piosenek: Imagine Dragons - Radioactive a zwłaszcza jej teledysk <3
Teledysk przedstawia tajne walki jakichś dziwnych stworzeń,wśród których jest jeden,niepokonany król.Wszyscy obstawiają jego wygraną,bo wiedzą że na niego nie ma mocnych. W pewnej chwili zjawia się dziewczyna z małym,różowym misiem.Brzmi zabawnie,prawda? Skoro inni nie dawali rady,to co może wskórać jeszcze mniejszy bohater?Zakończenie tej historii poznacie na filmiku pod wpisem.
Wewnętrzna moc.Siła tkwiąca uśpiona w każdym sercu,czekająca na odpowiednią okazję,by sie przebudzić! Wiem,że to tylko kolejne moje marzenie,że tak paranormalna potęga nie istnieje.Na szczęście nie o taką energię mi chodzi.
W każdym z nas tkwi małe ziarenko wiary w coś ważnego. Czasem to wiara w Boga ale też
i w miłość,przyjaźń czy szczęście. Siła pociągowa naszego życia.Coś,co pozwala nam starać się coraz lepiej,rozwijać się,nabierać potęgi i mentalnych mięsni do walki z codziennymi problemami. Silnik naszego prawdziwego ja! Trzeba dbać o to,ponieważ Moc Serca jest potrzebna i niezwykle ważna.Jeśli nie będziemy jej karmić tym,co dobre z czasem zaniknie
i przestanie znaczyć cokolwiek.Co wtedy? Pustka,człowiek już niczego nie chce,wszystko mu jedno.Nie ma konkretnych marzeń,żadnych pragnień,więc pozostaje tylko człowiekiem.Jednak , gdyby tylko chciał osiągnąłby wielki cel,stałby się Kimś!
Oczywiście,juz słyszę te głosy "Ale to już było,powtarzasz sie".Nie chcę,żeby moje notki były monotematyczne,choć częściej wraca kwestia prawdziwości w dzisiejszym świecie.Cóż,jestem jaki jestem ale rzeczywiście pora na odmianę. Tymczasem miłego słuchania!
Zwi@dowca Elvenoor


 







" Ruszyć w nieznane " 2013-02-01

Za oknem pada deszcz,na wschodzie szara mgła
A zimny wiatr północy niesie z sobą grad
Wyglądasz poza szkło ciekawy krain świata
Chcesz wiedzieć co jest dalej,lecz los Ci figle płata
Strachu w tobie nie ma,raczej podniecenie
Wielka radość serca i ciche westchnienie
Coś Ci nie pozwala ruszyć w nowy ląd
Bo zaraz lecą myśli "Czy to by nie był błąd?"
Porzucić wszystko wokół,zabrać co potrzeba
By poznać co jest dalej,czuć smak lepszego chleba,
Co w szkole było cieniem,rzeczy przemilczane
Choć trzeba najpierw przebić codzienności ścianę
Porzucić ciepłe łoże,fotele i kanapy
Spakować tylko prowiant,śpiwory,stare mapy
Coraz większy wulkan rośnie w marzycielu
Ruszaj,więc co prędzej w drogę przyjacielu!
Musisz cel wyznaczyć i dązyćdo niego
Dotrzeć mimo trudów,mimo czasu złego
A kręte będą ścieżki,pogoda także smutna
Czasem w dół strumykiem,raz wspinaczka trudna
Twardzi też wrogowie w ciemnej okolicy
Znajdą Ciebie godnej walki przeciwnicy
Ty serce masz ze stali,najczystszej oręż próby
Władaj nim walecznie,broń przed cieniem zguby
Przyjaciół z sobą weź ,co pójdą wszędzie z Tobą
Bo wiedzą że podążać będziesz żmudną drogą
Chcą ci towarzyszyć,nawet oddać ducha
Wiedzą co to rozpacz i co to jest otucha
Gdy jesteście razem jak braterstwie wiecznym
Nic was nie powstrzyma a dzień będzie lepszy
A jeśli jesteś sam,dobierz towarzysza
Któy z Tobą ruszy i to jeszcze dzisiaj
Tego,który pragnie świata jak i ty
Znaleźć nowe lądy i odkryć piękne sny
Może jest tuż obok? Może się ukrywa?
Może chciałby w nowe światy z kimś wypływać?
Może także błądzi? Mądrość to jest sztuka
Może właśnie ciebie,właśnie teraz szuka?
Szukaj choćby długo,z błędów mając buty
Zajdziesz nimi dalej niż idąc na skróty
Próbuj aż osiągniesz,staraj się do skutku
Nie poddawaj szlaku i nie słuchaj smutku
Spójrz na pokój jeden,ten ostatni raz
Zapamiętaj dobrze,bo ruszać przyszedł czas
Dom zostawisz w tyle,świar przygody czeka
Musisz płynąć,chociaż z prądem szarpie rzeka
Tyle jest tajemnic,tyle różnych dróg
Trzeba tylko przebyć swego świata próg


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]