Zwi@dowca Elvenoor | e-blogi.pl
Blog inny niż wszystkie
Blogi

Przyjaźń ponad wszystko 2012-12-25

Przyjaciel – osoba, która jest zawsze z Tobą, bez względu na wszystko. Ktoś, kto Cię umie rozśmieszyć, pocieszyć, dodać odwagi, sił, motywacji.
Jedyną taką osobą dla mnie jest moja Miłość. Ale ona także ma innych przyjaciół a ja ciągle jestem sam. Nie mam nikogo, prócz niej. Ona jedyna podtrzymuje moje życie. Jest prawdziwym Aniołem!
A jednak w moim sercu ciągle jest coś nie tak. Już kolejny wieczór przed zaśnięciem popłakałem się jak małe dziecko. Może niektórzy znają to uczucie, jakby ktoś wam przyłożył w brzuch. Potworny ból utęsknionej duszy.
Panie Boże, dlaczego nie mogę mieć przyjaciół? Dlaczego nie jestem tak towarzyski jak inni ? ;(
Przecież ja nie chcę bogactw, sławy, władzy czy innych śmieci ! Nie pragnę niczego wielkiego! Tylko drugiego człowieka! Kogoś, z kim mógłbym się spotkać, popisać, kto wsparłby mnie w mojej walce! ;( Nie widzisz moich łez ? Ja chcę tylko przyjaciela! Nic więcej!
Wiem, że możesz kogoś takiego mi zesłać! Wiem,że potrafisz! Dla Ciebie nie ma nic niemożliwego ! Ale Twoja wola niech się stanie. Jeśli tylko chcesz możesz mi ofiarować przyjaciół,jednak nie naciskam. Mogę tylko prosić,błagać przez łzy,ale decyzja należy do Ciebie.Tak powtarzam codzienie. Wczoraj nawet zasnąłem wtulony w swój krzyż.
Wiecie,przez mój nałóg bardzo się oddaliłem od drugiego człowieka. Gdy jestem w tłumie ludzi z reguły pozostaję sam. Szukam wśród innych izolacji, swojej przestrzeni. Nie lubię, gdy inni stają koło mnie zagradzając mi drogę dojścia gdziekolwiek. Jakby mnie zamknęli w ślepym zaułku i chcieli przypilnować. A oni po prostu mnie nie widzą.
Idealnie podkreśla to krótka rozmówka,jaką przeprowadziłem z moim kolegą - imiennikiem.
- O,cześć Mateusz! Nie widziałem cię wcześniej :D
- Cześć Mateusz! No wiesz,ja tak zawsze jakoś siedzę sam.
- Czemu? A,ukrywasz się wśród ludzi ? Wyjdź do ludzi ! :D
Nie zwracajcie uwagi na jego uśmiechy,on po prostu zawsze się śmieje przez zęby - dosłownie ;)
Nawet moja koleżanka,której często pomagam przez gg przy nauce chciała mnie zaprosić,żebym razem z klasą poszedł na Mikołajki na pizze po długiej przerwie. Wszyscy mówią mi,żebym wyszedł do towarzystwa zamiast ciągle się chować. Ale o czym ja mogę z nimi gadać ? Nie mamy przecież żadnych wspólnych tematów! :( Na lekcji,gdy siedzę z moją inną koleżanką uda mi się czasem czymś zagadać. Przeważnie rozmawiam tylko o szkole, a lubię najbardziej opowiadać o tym,co było w gimnazjum. To były zajebiste czasy! Dużo luźniejsze,pełne śmiania! Jest co wspominać, o czym opowiadać :D
Tia....Skoro "Chcieć to móc", a ja chcę mieć przyjaciół,to czemu nie mogę? Może tak naprawdę nie chcę? Może przywykłem już do swojego więzienia,swojej samotności? O wiele lepiej jest mi siedzieć wdomu samemu,niż stać na przerwie pod klasą. A najgorsza jest 10:25! Dwadzieścia minut przerwy! Błogosławię dni, w których muszę się na długiej przerwie czegoś pouczyć! Zwykle siedzę pod klasą, jem drugie śniadanie a potem zaczynam pisać wsłuchując się w moją Mp3. Dzięki Bogu,że ją mam!
Nie mogę nie zabierać jej do szkoły. Razem z pakietem zapasowych baterii. Pamiętam dzień,w któym nie miałem jej w szkole. To był koszmar! Co miałem robić na przerwach? Stałem sam, wokół mnie pełno gadających ludzi,a ja nie mogłem nicna to poradzić! W takiej sytuacji włączam mój odtwarzacz.Słuchawki zawsze mam przewieszone przez bluzę,żeby nie było widać kabli od słuchawek.
Muzyka już płynie w uszach. Ulga niestety nie jest dostateczna. Co mam robić dalej? Prosty,monotonny schemat: zerkam do kieszeni co jakiś czas na źródło muzyki i rozglądam się we wszystkie strony. Po usłyszeniu dzwonka marzę tylko o tym,aby nauczyciel jak najszybciej przyszedł do sali.
I tak mijają prawie każde pięciominutówki. Są jednak wyjątki,że ktoś zagada albo trzeba się uczyć.


"Mam drugą egzystencję,wiodę ją w głowie
Nie ma tu dostępu żaden niechciany człowiek
Przedawkowałem życie,więc mam kaca potężnego
I pewnie jeszcze nie raz będę miał podobnego
A zawsze gdy czegoś potrzebujesz - tego nie ma
Gdy zrozumienia szukasz - nikt nie rozumie
Musisz zadbać o swoje,reszta to ściema
Najbardziej samotny jesteś stojąc w tłumie"


Pewnie myślicie,że nie mam prawa domagać się przyjaciół,skoro sam uciekam od innych. Ale uwierzcie mi,że do towarzystwa najlepiej wejść z kimś,kogo znasz. Z przyjacielem,przy którym nie boisz się ludzi. Wiesz wtedy,że nawet jakby inni nie byli zbyt interesujący,to zawsze pozostanie ta jedna,jedyna osoba,której ufasz.
Na koniec jak zwykle dołączam piosenkę. Naprawdę piękna nutka o przyjaźni. Miłego słuchania!







Skarbiec Cierpienia 2012-12-23

Kłopoty,zmartwienia,obawy,niepewności,cierpienie.....Choć jesteś jeszcze młody widzisz już tylko jedno wyjście.Zapominasz,że inni ludzie też przeżywają to samo.

\"Każdy się czegoś boi,każdy bywa niepewny
Nikt nie jest doskonały,każdy popełnia błędy
Lecz nie każdy się zmierzy ze swoimi demonami
Nie wszyscy się odważą,nie poradzą sobie sami
Ci,któzy nie wierzą,że problemy mają
Bo najczęściej sami je sobie wmawiają\"



Demony są takie straszne.Zbyt silne! Nie myślisz o powstaniu,z góry zakładasz,że stanie się coś złego.Że znowu nie dasz rady.
Patrzysz prosto w jego zimne,martwe oczy.Widzisz w nich wszystko,co najgorsze.Przytłacza Cię codzienność,masz tego wszystkiego dość.Co z tego,że wiek,że przyszłość,że życie? Nie ma innej drogi,tylko nóż,sznurek,zwększona dawka...Sposobów jest wiele.Na pewno któryś przypadnie Ci do gustu.Jak najszybciej i jak najmniej boleśnie zejść z tego świata.
To takie proste! Nie ma po co walczyć,skoro ciągle się nie udaje.


\"Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością
Bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością\"

Brak sił,motywacji,chęci. Uciekasz do Krainy Nigdy-Nigdy.Piotrusiu,przyleć do mnie! Dzwoneczku,posyp mnie czarodziejskim pyłem! Zabierzcie mnie stąd,nie chcę dorastać,to trudne!
Boisz się. Zbłądziłeś. Zrobiłeś/aś ten pierwszy,niewinny krok do swojego świata.Przejście się zamknęło.Patrzysz w pustą czeluść Sezamu.Przecież widziałeś/aś złoto! Miało tu być! Leżało tu jeszcze przed chwilą!
Podnosisz z ziemi ledwie cynowe kielichy,świeczniki,półmiski...To tylko słońce nadawało im złocistego blasku.Teraz nie widzisz słońca.Jesteś sam/a.Siedzisz bezradnie na ziemi.Próbujesz coś wymyślić.Chcesz wrócić...ale nagle dostrzegasz zardzewiały nóż.Nie stępiał,mimo upływu lat.
Skończyć z tym,nie można wrócić. Nie jestem silny/a,nie jestem piekna/przystojny,jestem do niczego!
Może nawet rodzina się od Ciebie odwraca,czujesz się niepotrzebny/a.
Ale nie słyszysz,że na zewnątrz ktoś dalej czeka.Ktoś chce Ci pomóc wyjść z jaskini,żeby pokazać Ci prawdziwą jaskinię ze złotem jeszcze piękniejszym niż naświetlana cyna!
Nie chcesz...dlaczego? Dlaczego dałeś/aś się wciągnąć w tą grę? Dlaczego ucieczka zaprowadziła Cię do sytuacji bez wyjścia?
Przecież nie chciałaś/eś się usunąć,a jedynie uciec na chwilę.Zapomnieć.
Pomyliłaś/eś się.
Gdzie jest lampa? W Sezamie była lampa Dżina! On Cię stąd zabierze! On Cię uratuje!
Tylko gdzie jej szukać? Wszędzie tylko cyna,biżuteria,różne stare graty...a wśród nich zakopana szczerozłota lampa Dżina!
Nie jakaś imitacja,ale najprawdziwsze złoto!
Piramidy brązu,nigdzie nie widać lampy.Poszukiwanie będzie trudne. A nóż ciągle kusi: \"Wbij mnie!\".
Załamujesz się. Słuchasz go. Koniec. Umarłaś/eś.Spadasz w dół.Ciemno,głęboko.Lądujesz w wielkim jeziorze pełnym ognia!
Zaczynasz się palić,całe ciało Cię piecze...ale zaskoczona/y w ogóle się nie spalasz. Koło Ciebie nie ma nikogo.Jesteś sam/a.
Przed sobą widzisz ekran.Seans cierpienia czas zacząć.Widzisz na nim siebie,swoje złe zachowania,próby ucieczki.I ten cholerny Sezam! Gdzie byleś Dżinie? Czemu Cię nie szukałam/em?
Nagle widzisz swój grób. Wszyscy płaczą.Widzisz ich serca.Z każdego pojedynczego ich bicia wyrywa się jeden głos : \"Dlaczego?\" Teraz widzisz swój błąd. Leżysz na ziemi,a jakiś człowiek ubrany na czarno położył Ci stopę na brzuchu i ścisnął bez litości,niczym łowca swoje trofeum myśliwskie. Słyszysz,że mówi coś o słabościach,że miałaś/eś w sercu wielką siłę.Mogłaś/eś mu się przeciwstawić. Mogłaś/eś dać radę i być szczęśliwy.Mąż/Żona,dziecko,rodzina,dom,praca,przyjaciele....Wszystko to złoto straciłaś/eś.
Pieprzony nóż. Dlaczego musiałam/em cię znaleźć? Dlaczego tam byłeś?

\"Gdybyśmy tylko umieli uwierzyć w siebie
Wszystko byłoby inaczej,niekoniecznie jak w niebie,
To może choć trochę lepiej, a na pewno prościej
Może patrzylibyśmy na świat trochę radośniej!
Jesli na to pozwolisz zabije Cię Twoja psychika
Wmówisz sobie jakieś bzdury - koniec i kwita!
To każdego dotyka,wpędzamy się do grobu,
Chcę uwolnić umysł,nie ma innego sposobu\"

Uwolnić umysł,a nie duszę z ciała - teraz rozumiesz.Jednak za późno na powrót. Przestałaś/eś wierzyć w to,że będzie lepiej.Świat jest wielką hydrą o tysiącach głów. Nie możesz przed nią uciekać,ale uskoczyć w bok.W miejsce jak najbliżej jej głowy aby móc zarżnąć ten obrzydliwy czerep. Jedna z głowy.Zostało 9 999. Dasz radę,choć nie będzie łatwo.
Znajdź kogoś,kto Ci pomoże.Znajdź kogoś,kto będzie osłaniał Cię od tych głów i sam usiecze parę łbów.Może ten ktoś jest blisko? Bliżej niż Ci się wydaje.Chce Ci pomóc,ale czy Ty tej pomocy chcesz?
W samotności pokonać hydrę nie ma szans.Ale pomoc jest blisko!
Wybór jest Twój: walczysz z nią,powstajesz przeciw niej - albo idziesz na łatwiznę i dajesz się wyśmiewać,poniżeć przez jej tresera.
Na koniec powiem Ci jedno: prawdziwa wielkość nie polega na tym,że złej rzeczy nie ma,lecz jest wtedy,gdy walczymy mimo upadków i nie zniechęcamy się w momencie upuszczenia tarczy. Wciąż mamy broń!

Wciąż jest nadzieja !


   




 


 


Bitwa o Pragnienia 2012-12-22

Człowiek jest z jednej strony maszyną: serce bije niezależnie od nas,co jakiś czas mrugamy oczami,klatka piersiowa podnosi i się i opada dostarczając tlenu do naszych płuc. Gdy przez dłuższy czas podróżowaliśmy po tajemniczej krainie snów ,ale ktoś akurat wszedł do pokoju i zapalił światło naszym odruchem bezwarunkowym jest mrużenie oczu i marudzenie ;)  
Pełna automatyka występuje także w kategoriach erotyki,zwłaszcza u mężczyzn. Chyba nikogo nie zdziwi,gdy zdrowy chłop widząc piękną,seksowną kobietę z dużym biustem i niezwykłą gracją wywijania pośladkami,dozna nagłej potrzeby "bliższego poznania" owej damy.
Co więc rozróżnia nas od zwierząt?
Szerszy umysł,zdolność odczuwania różnych emocji,wartości moralne,sumienie...ale przede wszystkim PRAGNIENIA.
Pragnienia to nasz wewnętrzny silnik,który pobudza nas do działania,motywuje,dodaje pewności we własne siły!
Jednak człowiek ma skłonność do twierdzenia "pragnienia = marzenia"
Marzenia są zmienne,chwilowe.To czasami zachccianki naszych ambicji.Nie są złe,jeśli robimy wszystko,żeby je spełniać.
Pragnienia to coś o wiele większego.
Podstawowe pragnienie człowieka to kochać i być kochanym.Założyć szczęśliwą rodzinę,być dobrą żoną/dobrym mężem,mieć wielu przyjaciół,ciekawe zainteresowania,hobby,otwarcie na drugiego człowieka.
Tego pragnienia NIE MOŻNA SIĘ POZBYĆ! Nawet jeśli nie chcesz kochać drugiego człowieka,to zawsze twoje wnętrze będzie szukać czegoś większego od człowieka,czegoś nieznanego,tajemniczego. Czegoś,a raczej kogoś. Nie na darmo mówi się,że jeśli ktoś szuka Piękna,Siły,Poczucia Godności,Miłości,Szczęścia,Zrozumienia samego siebie = szuka Boga,bo tym wszystkim Bóg jest!
Ale co w sytuacji,gdy ktoś nie czuje się kochanym? Co wtedy,gdy ktoś nie wie,co to jest miłość? Co jeśli ktoś cierpi,bo chce kochać,ale nie może?
Wtedy nasz "ukochany" świat przedstawia kuszące oferty: alkohol,nikotyna,narkotyki,seks,niebezpieczne sporty,przemoc,zakupy,tv,internet i chęć szpanowania w sieci....jednym słowem : "Znieczulacze"
- Ćśśśś,spokojnie! To prawda,że nikt cię nie kocha,ale nie myśl o tym! Po prostu zapomnij! Zrób to,tamto,siamto a nie będziesz czuł pragnienia!
UWAGA: Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania,bądź skontaktuj się z psychologiem albo powiedz Bogu czego tak naprawdę chcesz!
Proszę bardzo! Wypij,zapal,włącz,pobij,zgwałć,napisz....ale potem nie będzie łatwo z tego wyjść.
Szukasz lepszego świata? Super! Tylko pamiętaj,że gdy tylko tam wejdziesz portal się zamknie. Zostaniesz uwięziony,niczym w sejfie.Tylko ktoś z zewnątrz może otworzyć to przejście i wyprowadzić cię z tego!
Zagubiłeś drogę. Przechadzasz się ciemnymi korytarzami umysłu. Ktoś chce ci pomóc. Pamiętasz jak kiedyś chciałeś kochać?
Pamiętasz jak bardzo chciałeś być szczęśśliwy?
Game over.Koniec gry twoich pragnień.Nie chcesz już być szczęśliwy.Już ci tak dobrze z twoim uzależnieniem.Płaczesz,czujesz się samotny/a,odrzucony/a,niekochany/a...jednak w kółko powtarzasz "Już mi tak dobrze.Już nie chcę być szczęśliwy,...........mi wystarczy "
I tak wmawiasz sobie to kłamstwo,przyzwyczajasz się do czegoś absurdalnego.Twoja dusza mówi "Ja chcę kochać! Proszę,ja zrobię wszystko,tylko niech ktoś mi odda swoje serce! Obiecuje,że będę się nim opiekował/a najlepiej,jak potrafię! Proszę;( ".
Ale nałóg mówi "Nie! Odejdźcie ode mnie! Nie potrzebuję nikogo,sam sobie dam radę,jakoś przeżyję bez miłości!"
A tymczasem dusza płacze,uwalniając swój ból w kroplach słonego cierpienia.
Nadal nie wiesz czego pragniesz? Dobrze,może inaczej.
Kim jesteś?
Stań przed lustrem i zapytaj się siebie : "Kim ja jestem?"
Czy jestem odważnym,konsekwentnym chłopakiem,który dla miłości potrafi zerwać wszelkie łańcuchy? Czy jestem piękną dziewczyną,która chce się podobać chłopakom,aby pobudzać ich do działania,do bycia mężnym?
Nonsens chłopaku,jeśli nie chcesz być odważny !
Bzdura dziewczyno,jeśli nie zależy ci na tym,by wszyscy chwalili twoją urodę!
Wiesz co? Mi też przestało zależeć na zerwaniu z nałogiem.Ale postanowiłem z nim skończyć. Nie dla seksu,choć seks w małżeństwie jest ważny i potrzebny.Chcę to zrobić dla mojego synka.Chcę nauczyć się jak być silnym i odpowiedzialnym mężczyzną,aby kiedyś mu to przekazać.Aby udowodnić mu,że jego tatuś jest silny.A skoro ojciec ma siłę,to syn tymbardziej.
Tylko trzeba ten miecz przekazać.A żeby przekazać,trzeba go wykuć.
Chcieć to móc! Nie opowiadaj mi o przykazaniach,zasadach,regułach! Co ci z tego,że znasz znaki drogowe,wiesz co i jak,ale nie masz silnika?
Siedzisz tylko w aucie na parkingu i jak małe dziecko skręcasz kierownicę raz w jedną,raz w drugą stronę wydając odgłosy jazdy.Czy ty masz silnik? Masz coś,co cię pobudza? A może straciłeś swój cel z oczu?
Skup się. Tarcza jest daleko,ciężko trafić w środek.Nie widzisz go? Chybiłeś? W takim razie weź kolejną strzałę i przymierz ponownie do strzału.Jeszcze raz. I jeszcze.
Sens wszystkiego nie polega na tym,że złych rzeczy nie ma. Prawdziwa sztuka,to cały czas walczyć i nie poddawać się.

"Dopóki walczysz,jesteś zwycięzcą!"



Boisz się? Czego się boisz? Kolejnej porażki? Tego,że znowu coś się nie uda?
Jeśli chcesz być twardzielem/twardzielką, to nie możesz się bać! Spokojnie,uda się! Uwierz w siebie!

"
Powstawajcie raz za razem,aż owieczki staną się lwami!"



Ale decyzja zależy od Ciebie.







" Dzień Wszystkich Dni " 2012-12-18

Jest jeden taki dzień
Kiedy przeszłość schodzi w cień
Raz do roku takie święta
Każdy wieki je pamieta
Jeden dzień,choć noc właściwie
Kiedy czuje się szczęśliwie
Małe dziecko a już znane
Przez Niebiosa wysławiane
Całą ludzkośc zbawić ma
Z serca zrzucić cały strach
Nowe Życie,Boży Dar
Przebłaganie grzesznych kar
Już Anioły z nieba lecą,
Gwiazdy nad stajenką świecą
Już pasterze z owieczkami
Trzej królowie z cud-darami
Każdy do Betlejem bieży
Gdzie Syn Boży w żłobie leży
Miasto Chleba świadkiem było,
Że się wszystko objawiło
Oto Mesjasz zstąpił z nieba
Został pod postacią chleba
I na mękę,krzyż wydany
Aby spełnić boże plany
Dzis wieczerza,dziś zyczenia,
Dzis się dzieje,nie wspomnienia
Dzis Dzieciątko z nami siada
Każdym sercem od dziś włada
Dzisiaj każdy się weseli:
Owce,ludzie i Anieli
Biel opłatka,kolęd granie
Dla Dzieciątka dziś śpiewanie
Mocno łączy więź wspólnoty
Mocniej złączy niż banknoty
Moc pieniędzy,marna sława
Jakakolwiek inna sprawa
Zgoda,Miłość,Pokój wszem
Co dzień takie święta chcę


" Pobłogosław,Panie! " 2012-12-18

Pobłogosław dobry Panie
Moje złe staranie
Na kradzieże i rozboje
Ciężkie działa,mocne zbroje
Na oszczerstwa,ostre słowa,
Bo się Tobie nie podoba
Tabor mysli,nabrudniejszych
Zranień serca,najsmutniejszych
Bratu chcę podstawiać nogę
Chytrych planów liczby mnogie
Zazdrość,władza i pieniądze
Wszystkie me najdziksze żądze
Moje złej natury plany
Dar przemocy w pięściach dany
Rozgrzej bomby atomowe
Niech nastaną klęski nowe
Płodosc zmysłów,cielesności
Poządanie i sprosności
Pobłogosław,rozpal zło
Życie wszak jest Twoją grą
Zbierasz pionki w szachownicy
Kto najwięcej,ten się liczy
Daruj wszelkie zaniedbanie
Wszechmogący Panów Panie
Roznieć pożar,oka błysk
W sercu lód,nie będzie nic
Pobłogosław,pozwól nam
Nie szanować naszych dam
Udziel swego przyzwolenia
Wojny,głodu i cierpienia
Sąsiad mój niech noge złamie
Bo kanalia ciągle kłamie
Żona zdradza,w piekło z nią
Zabij ześlij z nieba grom
Syn narzeka,nie szanuje,
Córka wrzeszczy i pyskuje
Lecz synowa ma jedyna
Jest pociechą,przypomina
Że mam życia wazny cel
Czerń i szkarłat,nigdy biel
Dawne życie zakonczyłem
Więc podaruj,jaki byłem
Uracz tylko jedną kroplę
A z łez moich staną sople
Z góry za to Ci dziekuje
Zemstę szerzyc obiecuję
Na to więc,co Sługa może
Pobłogosław dobry Boże!





" Nicość " 2012-12-16

Przychodzi,nie wiesz skąd
Jak złodziej skryty w cieniu
Czeka na Twój błąd
Ukryty w swym więzieniu
Popełniasz go codziennie
Nic się zmienić nie chce
Inaczej chcieć daremnie
Pragnienia Twoje zdepcze
Już serce wskroś przeszyte
Obrazy wyniszczone
Pragnienia gdzieś rozmyte
Chce abyś zmienił stronę
Sam jeden wszystko zniszczył
I widział świat w płomieniach
Przechadzać pośród zgliszczy
I wspaniałości cieniach
Bo tego właśnie chce
Lecz tylko do momentu,
Gdy zacznie burzyć grzech
Pragnienia wśród zamętu
Komu ufasz ? Dokąd zmierzasz?
Czego szukasz? Nie dostrzegasz?
S.O.S,pomocy chcesz
Pomoc jest już blisko
Ale czas nie działa wstecz
Teraz serce-wysypisko
Tam gromadzisz swoje brudy
Zasypując Las Spokoju
Świat jest niczym jawne złudy
Ludzi złych pokroju
Dokąd zmierzam ? Precz,uciekaj
Nim zapasniesz w sen na jawie!
Demon dorwał Cię - nie zwlekaj!
Niech nie topi Cię w zabawie!
Oto jego nastał wiek,
Cywilizacja Śmierci
Zamiast śpiewów marny skrzek
Brak już chęci
Wpadłeś w sidła,koniec gry
Nie ma Cię już pośród Życia
Twoje najprwdziwsze sny
Utraciłeś bez pokrycia
Tylko jedno masz pragnienie,
Co monopol ma nad wszystkie
Cielesności głód,łaknienie,
O kolejny zwiększasz listę
Tak umierasz w samotności
Chociaż życie miałeś,plany
Radość więcej nie zagości
Jesteś nagi,poszarpany

A w łez zdroju jedna łza
Sam do siebie czujesz strach


Żeby coś docenić... 2012-12-09

...czasem trzeba to stracić. Moja piękna,wspaniała Miłość przeszła bolesny kryzys. W jednej chwili straciłem ją,wydawaćby się mogło bezpowrotnie.Płakałem.Cierpiałem.Zaczęło się od pierwszego grudnia.Codziennie klęczałem na podłodze,słuchając Skilet - Rest i trzymając krzyż oburącz. Nie umiałem pojąć co się ze mną stało. Gdzie się podział dawny ja? Gdzie on jest?
Znalazłem go w niedzielę.Przed pójściem do kościoła cały czas płakałem.Myślałem,że Jezus mi ulży.
A jakże! Całą mszę moje oczy stały się niewyrczerpanym źródłem bólu i łez. Moje serce krwawiło bezustannie. Możecie sobie wyobrazić co czułem tydzień temu,gdy ksiądz podczas adoracji wspomniał o tym,że ktoś kto szuka Prawdy,Szczęścia,Piękna,Miłości - szuka tak naprawdę Boga. Wulkan gorącego serca tak spragnionego Miłości omal nie wybuchł.
Ludzie widzieli moje łzy.Jednak ledwo powstrzymywałem się,żeby nie eksplodować za bardzo ;(
Po nabożeństwie modliłem się jeszcze długo po wyjściu księdza do zakrystii. Nie miałem sił,ale Chrystus dał mi lekcję.
Pokazał,jak bardzo krzywdzę siebie i Dar,jaki On chce mi dać. Za darmo! Prosiłem Boga o Miłość,chciałem Miłosci,a teraz zachowałem się,jakbym tego już nie pragnął.Jakbym niczego już nie pragnął.
Na zewnątrz pada śnieg.Mróz, osiem stopni na minusie. Ale mimo to w moim sercu zagościła już wiosna!
Zrozumiałem swoje błędy. Swoją niepochamowaną zazdrość o Ukochaną...
Czemu nie jestem w stanie tego opanować? Przecież Kasi dałem bardzo wiele,a teraz,gdy napisała,że nie widzi we mnie swojego męża,przyjaciela ani nawet kolegi...nawet kolegi....,gdy nie mogłem się z Nią nawet pożegnać...
Zrozumiałem po raz kolejny,że coś trzeba zmienić. Jednak sam nie dam rady!
Potrzebuję chyba dwóch specjalistów:
-> Seksuologa,który pomoże mi dojść do głównych przyczyn swojej masturbacji
-> Psychologa,który pomże mi wyjść na nowo z poziomu rozwojowego małego dziecka.
Te złości,zazdrości,chęć robienia wszystkiego co przyjemniejsze a niżeli wartościowsze...
Mój problem może polega na tym,że mam zaburzony system wartości.
Czego pragnę?
Jeśli nie wiesz czego pragniesz,spytaj się siebie kim jesteś.
Kim jestem?
.................
Nie tym,kim widzą mnie inni,ale tym,kim ja jestem dla samego siebie.
Nie wiem.Już sam nie wiem co o sobie myśleć. Kocham,chcę kochać i być kochanym,chcę być kimś,
a jednak nadal coś od wewnątrz mnie hamuje,nie pozwala Dojrzeć.
W moim smutku po Stracie mama nie wiedziała co mi jest.Nie powiedziałem jej.Kazała mi umyć naczynia,więc to zrobiłem.
Po zmywaniu czułem się trochę lepiej.Jak to sama powiedziała "Weź się do roboty,będziesz zdrowszy",czy jakoś tak.
Ech...życie nie jest "Palcem po wodzie pisane",tak lekkie,przyjemne...Raczej Paznokciem w korze skrobane.
Porównałbym go raczej do chodzenia po różach - czasem jest dobrze,ale czasem trzeba się zatrzymać w celu wyjęcia wszystkich "kolców". To dowodzi,że nie można biec.Spokojnie,powoli...choć te dwa słowa
u mnie są już normą.Powtarzam je zbyt często. Wszystko najchętniej zrobiłbym powoli,spokojnie,bez przejmowania się...jakbym był na haju,a przecież nie ćpam!

Nie wiem,co mam dalej pisać...Może na koniec wystosuję motto do swoich przemyśleń:


 
Szanuj to,co masz,bo któregoś dnia może ci tego zabraknąć
 







" Więzienie Serca " 2012-12-03

Nikt nie mówi
Nikt nie widzi
Czego człowiek
Się zawstydzi
Mówią wszyscy
O nałogach
Mówią,że
To błędna droga
Spośród wszystkich
Wiedzie prym
Co roztacza
W Miłość dym
Jad trujący
Serce gnije
Człowiek jest,
Choć już nie żyje
Raz i drugi
Dzień za dniem
Życie zdaje się być snem
Zapominać,
To się liczy
Pionek na
Złej szachownicy
Kochać chcesz
Zaczynasz tęsknić
Tylko lepiej
Ściśnij pięści
Zanim Twoja
Prawa ręka
Nie zadusi
Cię w udrękach
Ja wiem o tym
Walczę słaby
Wcześniej nie
Dawałem rady
Teraz czuję
Że dać muszę
Przerwać złe
Serca katusze
Uśmiech zniknął
Piękny blask
Ogień Duszy
Przez to zgasł
Swoim wrogiem
Jestem ja
Nie jest to
Bezpieczna gra
Gollum we mnie
Ja spętany
Ledwo gryzę
Swe kajdany
A co będzie
Na wolności
Szczęście wreszcie
Tu zagości
Nie wiem,ale
Mówię "dość!"
Chcę wypaczyć
W sobie złość


" Kolejna łza " 2012-12-01

Życie zaskoczyło mocno mnie,
nie wiem czego dalej chcę,
przyszła dla mnie smutku pora zła
to kolejna łza

Jak długo będę smutny,
Niepotrzebnie rozrzutny
W Sezamie soli brak
to kolejna łza

Nie kupię,szukam,
Tylko chodzę,stukam
Szczęście już nie znajdzie mnie
Po kolejnej łzie

Ktoś zranił,życie blaknie
Bóg jeden tego świadkiem
Dusza marna,wpis do kosztów,strat
bo kolejna łza

Jak długo będę taki
Kiedy zakwilą ptaki
I kiedy świat przestanie deptać mnie
Przy kolejnej łzie

Nie mam więcej sił,
Dzwon ostatni bił
Świat się wali,z mojej winy
Na nic przeprosiny

Smutek chce zabić
Miłość chce zgładzić
Nie chcę dalej żyć,lecz boję się śmierci
Łzy już pół ćwierci

Leżę bez duszy
Żal serce kruszy
Najchętniej bym uciekł i Ropłakał się
Lecz nie ma już łez


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]